Przed siódmą. Odbiór na długie dni. Miasto jest ciemne i ciche, autokar zabiera pasażerów z kilku przystanków przy hotelach, a droga na północ biegnie wzdłuż wybrzeża, które bardziej się wyczuwa, niż widzi. Kawa pomaga; miejsce przy oknie na później też.
Dziewiąta do dziesiątej. Niebo zaczyna się rozjaśniać. Najpierw głęboki błękit oddziela grzbiety gór od wody, potem wstęga różu na południowym horyzoncie stale się poszerza. Na rejsach z miasta, takich jak 877 zł i 881 zł, to mniej więcej moment wypłynięcia z nabrzeża.
Dziesiąta do drugiej. Godziny pracy. Mewy znaczą ławice, przewodnik podaje pozycję, a łódź zatrzymuje się w pełnej szacunku odległości, by obserwować. To okno ma najlepsze światło dnia i niemal każde zdjęcie, które zatrzymasz.
Druga do czwartej. Kolor znika z nieba w tej samej kolejności, w jakiej się pojawił. Łodzie z miasta zawracają do domu; rejsy z północy są już w autokarze ze zmęczonymi, szczęśliwymi ludźmi śpiącymi przy oknach.
Wieczór. Prognozy zorzy aktualizują się przez całe popołudnie, a pogodne noce w tych miesiącach są często aktywne. Wielu gości rezerwuje łódź na jeden dzień i pogoń za zorzą na tę samą noc, co szczegółowo opisujemy na naszej stronie o wielorybach i zorzy.