Z Tromsø: obserwacja wielorybów w magicznym Skjervøy
★ 4.7 · 1,211 opinii
- Dwanaście godzin, na północ do Skjervøy
- Transfer z Tromsø w cenie
- Najdłuższa wycieczka tutaj
- Bezpłatne anulowanie
Orki
Orki w Tromso przypływają ze śledziami późną jesienią i zostają do stycznia, polując na ławice w grupach rodzinnych w fiordach na północ od miasta. Humbaki żywią się tymi samymi rybami i podążają za nimi. Czternaście rejsów wyrusza na ich poszukiwanie, od 833 zł za szybki katamaran w ciągu dnia do 1 426 zł za cały dzień na północy, co jest naszym najlepszym wyborem.

Szybka odpowiedź
Orki w Tromsø są tu, bo są tu śledzie, od połowy listopada do połowy stycznia, w fiordach wokół Skjervøy i Kvænangen. Podróżują w grupach rodzinnych, polują wspólnie, a humbaki żerują na tych samych ławicach obok nich. Łodzie zachowują szacowny dystans i pozwalają wielorybom zdecydować, jak blisko podpłyną. Na obserwację orek w Tromso największe szanse daje cały dzień na północy: nasz najlepszy wybór za 1 426 zł, 4,7 z 1 211 opinii, lub dzień RIB za 1 343 zł z oceną 4,8.
Na co właściwie patrzysz
Orki zaganiają śledzie; humbaki przypływają po ten sam kłąb.
Orki w tych wodach to fiszbinowce żywiące się rybami, a w tych wodach specjalizują się w śledziach. Pracują w grupie: krążą wokół ławicy, wypychają ją ku powierzchni w ciasny kłąb, a następnie przepływają przez nią i ogłuszają ryby uderzeniami płetwy ogonowej. To działanie skoordynowane, hałaśliwe i widoczne z pokładu — i dlatego ptaki nad żerującym stadem są zwykle tym, co załoga zauważa pierwsze.
Humbaki wykorzystują tę samą pracę. Tam, gdzie orki zebrały śledzie w kłąb, humbak może wypłynąć przez niego z otwartym pyskiem i za jednym razem pochłonąć dużą część ławicy. Widok obu gatunków w tych samych kilkuset metrach wody jest w tym sezonie czymś zwyczajnym, a nie wyjątkowym.
Wielkość grup bywa różna. Spokojne spotkanie to może być cztery lub pięć orek płynących miarowo wzdłuż ściany fiordu. Gorące może obejmować dziesiątki osobników rozproszonych po wodzie, z kilkoma humbakami wynurzającymi się między nimi i setkami mew nad głowami. Oba scenariusze są normalne, a załogi opisują to, co widzą, na bieżąco.
Przez te wody przepływają także finwale, a w niektórych sezonach podpływają w zasięg wzroku łodzi. Są bonusem, a nie powodem.
Rezerwuj bezpośrednio
Nasz najlepszy wybór, najwyżej oceniany dzień na RIB, rejs all-inclusive i mały statek, który zachowuje najdelikatniejszy dystans.
★ 4.7 · 1,211 opinii
★ 4.8 · 1,281 opinii
★ 4.6 · 1,722 opinii
★ 4.7 · 53 opinii
Jak blisko podpływają łodzie
Powoli, spokojnie i z boku, z wyłączonym silnikiem podczas zbliżania.
Norweska obserwacja wielorybów opiera się na kodeksie, którego przestrzega każda łódź na tej stronie: podpływać powoli i z boku, a nie od przodu, utrzymywać stały dystans, nie przepływać przez grupę i nie rozdzielać matek od młodych, oraz pozwolić zwierzętom zbliżyć się do łodzi, a nie odwrotnie.
W praktyce dobre spotkania to te, w których silnik cichnie, a wieloryby robią swoje. Na łodzi hybrydowo-elektrycznej za 877 zł załoga może przepłynąć ostatni odcinek na bateriach, więc ostatnie sto metrów mija w niemal całkowitej ciszy. Mały statek za 861 zł podkreśla to samo w inny sposób — mniejszym kadłubem i załogą, która otwarcie mówi o dystansach.
Na RIB-ie za 1 343 zł lub 964 zł siedzisz około metra nad powierzchnią wody, co zmienia odczucie legalnego dystansu: płetwa grzbietowa przechodząca dwadzieścia metrów dalej na wysokości oczu to inne doświadczenie niż ta sama płetwa widziana z pokładu trzy metry wyżej. To właśnie ta różnica, a nie żaden przepis, jest tym, za co ludzie płacą, rezerwując RIB.
Co podpowiada załodze, gdzie patrzeć
Dzień obserwacji wielorybów to głównie poszukiwanie, a poszukiwanie za każdym razem podąża tymi samymi tropami.
Mewy i kittiwakes zbierające się i nurkujące nad jednym skrawkiem wody zwykle oznaczają, że śledzie zostały wypchnięte ku górze. Orki często są dokładnie pod nimi.
Ławica śledzi pokazuje się na echosondzie jako gęsta, ciemna masa. Tam, gdzie są ryby, wieloryby pojawiają się w ciągu kilku godzin.
Fontanna humbaka to wysoka, krzaczasta kolumna, która utrzymuje się w nieruchomym powietrzu. Fontanny orek są niższe i szybsze, a w zimnym powietrzu obie widać z zaskakująco dużej odległości.
Flota jest niewielka, a załogi dzielą się obserwacjami. Zgłoszenie z łodzi płynącej godzinę przed tobą często decyduje o tym, jak potoczy się twój dzień.
Wieloryby trzymają się jednej ławicy przez kilka dni. Załogi zaczynają każdy poranek tam, gdzie zwierzęta były poprzedniego popołudnia — dlatego wskaźniki obserwacji utrzymują się na stałym poziomie przez kolejne tygodnie sezonu.
Inny gatunek
Żerowanie z wyskokiem, uniesiony ogon i różowe niebo w tle.
Orki są powodem, dla którego większość ludzi rezerwuje rejs, ale to długopłetwce są tym zwierzęciem, o którym opowiada się po powrocie. Długopłetwiec ma około piętnastu metrów długości i trzydzieści ton, a wszystko, co robi na powierzchni, jest na tyle duże i powolne, że można się temu spokojnie przyglądać.
Zachowaniem, które daje zdjęcia, jest żerowanie z wyskokiem. Wieloryb wynurza się spod ławicy śledzi z szeroko otwartym pyskiem, przebija powierzchnię pod kątem i opada, a z jego szczęki leje się woda. Trwa to sekundy i często powtarza się kilka razy z rzędu, a na łodzi podchodzącej cicho, takiej jak ta za 877 zł, słychać wdech, zanim cokolwiek zobaczysz.
Drugi prezent to ogon. Długopłetwiec unosi płetwę ogonową nad wodę przed głębokim nurkowaniem, a na tle nieba, które przez trzy godziny jest różowo-niebieskie, powstaje zdjęcie, które potem wisi w ramce w domu. Spód każdego ogona ma inny wzór i właśnie po nim badacze rozpoznają poszczególne wieloryby — dlatego załogi też je fotografują.
Długopłetwce dobrze znoszą łodzie, gdy łodzie zachowują się spokojnie, i czasem wynurzają się tak blisko, że cały pokład milknie. Na małym statku za 861 zł i na pontonach RIB za 964 zł to właśnie te chwile goście opisują później najczęściej.
Dwanaście godzin na północ, do fiordów, gdzie orki i długopłetwce polują na śledzie, z transferem w cenie — 4,7 na podstawie 1211 opinii.
Sprawdź terminy naszego najlepszego wyboru→Jak naprawdę wyglądają szanse
Długi dzień, start na północy, środek sezonu.
To dzikie wody i uczciwie mówi się o tym liczbami, a nie obietnicami. W szczytowych tygodniach grudnia i na początku stycznia zdecydowana większość rejsów spędza czas z wielorybami, a kilku operatorów publikuje swoje dzienniki obserwacji z ostatnich sezonów, żebyś sam mógł zobaczyć ten wzorzec.
Szanse rosną dzięki trzem rzeczom. Czas na wodzie: dwanaście godzin za 1 426 zł pokrywa znacznie większy obszar niż cztery za 1 027 zł. Start na północy: łodzie wypływające z Skjervøy zaczynają wśród ławic. I środek sezonu, gdy śledzie są już na miejscu, a nie dopiero przypływają albo się rozpraszają.
Niektórzy operatorzy oferują drugi rejs w obniżonej cenie, jeśli wyprawa nic nie znajdzie, a w ofercie jest to wyraźnie napisane. Praktyczna wersja tej rady jest prostsza: jeśli przyjechałeś do Tromsø dla wielorybów, zaplanuj dwa możliwe dni, a nie jeden, i długi rejs ustaw na pierwszym z nich.
Częste pytania
Od połowy listopada do połowy stycznia, a najlepsze tygodnie przypadają na grudzień i początek stycznia. Rejsy odbywają się także w lutym i marcu, ale jest ich mniej.
W fiordach na północny wschód od miasta, szczególnie w okolicach Skjervøy i Kvænangen, tam gdzie w danym tygodniu zimuje śledź.
Nasz najlepszy wybór za 1 426 zł to całodniowy rejs na północ, a rejs RIB za 1 343 zł z oceną 4.8 daje najbliższy widok na wodę.
Często tak. Orki zaganiają śledzie w ciasną kulę, a humbaki wypływają przez tę samą kulę, więc oba gatunki polują na tym samym skrawku wody.
Norweskie wytyczne nakazują łodziom zachowanie stałego dystansu, powolne zbliżanie się i podpływanie z boku. Wieloryby często same podpływają bliżej, a z RIB metr nad wodą nawet zgodny z przepisami dystans wydaje się bliski.
Orki tutaj żywią się śledziami i prawie nie zwracają uwagi na łodzie. Załogi przestrzegają krajowego kodeksu, zachowują spokój przy podpływaniu i pozwalają zwierzętom ustalać warunki.
To zależy od śledzi. Spokojne spotkanie to może być cztery lub pięć zwierząt płynących wzdłuż fiordu; w ruchliwej godzinie dziesiątki mogą rozproszyć się po wodzie, a między nimi humbaki.
W skrócie
Śledzie, fiordy na północy i godziny na wodzie.
Są tu dla śledzi. Od połowy listopada do połowy stycznia ławice zimują w fiordach na północ od miasta, a orki i humbaki podążają za nimi.
Fiordy na północy to miejsce, do którego płynie flota. Skjervøy i Kvænangen, około dwóch godzin drogi, dlatego nasz najlepszy wybór za 1 426 zł i rejs RIB za 1 343 zł trwają dwanaście godzin i obejmują transfer.
Dłuższe rejsy zwiększają szanse. Czas na wodzie to jedyna rzecz, którą kontrolujesz. Niezależnie od tego, która łódź ci odpowiada, zarezerwuj kilka tygodni wcześniej: sezon trwa osiem lub dziewięć tygodni, a najlepiej oceniane rejsy zapełniają się pierwsze.
Więcej szczegółów
Kiedy wieloryby przypływają, kiedy odpływają i który miesiąc pasuje do której łodzi.
WerdyktCzternaście propozycji w rankingu dla jednej decyzji, z jasną odpowiedzią dla każdego typu podróżnika.
CenyPorównanie czternastu cen, koszt za godzinę i to, co zawiera cena.
SkjervøyDwie godziny na północ od Tromsø i dlaczego połowa floty jedzie tam w środku zimy.
RIB czy katamaranSzybkość, ciepło, aparaty i choroba morska: czym różnią się te dwa typy łodzi.
Ciche łodzieCo zmienia cichy silnik dla wielorybów i dla Ciebie.